Jedyna nadzieja pozostaje w najmniejszej partii potencjalnej koalicji, czyli FDP. Partia ta jest reprezentantem interesów niemieckiego przemysłu. A ten ma akurat bardzo dobre relacje z Polską. Liberałowie są języczkiem u wagi, więc będą mieli duży wpływ na politykę Niemiec. Być może to właśnie FDP uratuje Niemcy, Polskę i Europę przed szaleństwami Zielonych. Bez względu na wszystko musimy się jednak przygotować na jeszcze trudniejsze relacje z Berlinem. Być może nowy, zapowiadający się dosyć słabo rząd trzeba będzie po prostu przeczekać.