To oczywiście wewnętrznie sprzeczna linia obrony i nie trzyma się kupy, ale w dobie informacyjnych wojen logika nie ma znaczenia. Najgorsze, że w Rosji, lecz także innych krajach, są tacy, którzy przyjmują te „uzasadnienia”, i już widać, że w tym też kierunku idzie atak informacyjny w internecie: to prowokacja, a poza tym taki jest los zdrajców. Sedno sprawy jednak jest takie, że Rosjanie już dawno temu skazali Skripala za zdradę, ale zgodzili się go wydać Wielkiej Brytanii w zamian za wydanie im szpiegów rosyjskich z więzień brytyjskich i amerykańskich (np. Anna Chapman). A teraz próbując zabić Skripala (i nawet jego rodzinę) na obcej ziemi, łamią wszelkie reguły gry międzynarodowej. Tak robią państwa bandyckie i terrorystyczne. Jeżeli Wielka Brytania i jej sojusznicy odpuszczą, będzie tylko gorzej.