Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
19.01.2019 07:34

Nasz brexitowy priorytet

W kwestii brexitu dewizą Londynu, ale niestety też Unii Europejskiej zdaje się być słynne stwierdzenie greckiego filozofa Sokratesa: „Wiem, że nic nie wiem”. Chaos pobrexitowy jest w dużej mierze spowodowany tym, że Bruksela, stawiając twarde warunki gospodarczego i politycznego rozwodu z Wielką Brytanią, chciała pokazać innym krajom, które w przyszłości ewentualnie pomyślą o swoim exicie – nawet nie z UE, ale choćby z eurolandu – że to się im nie opłaci, bo będą tak samo karane, jak dzisiaj ojczyzna królowej Elżbiety II.

W tym całym zamęcie jednak jedno wiemy – dla nas, Polaków, najważniejsze jest zagwarantowanie pełni praw dla naszych rodaków na Wyspach Brytyjskich. Oficjalnie jest ich tam prawie milion, faktycznie prawie półtora miliona. Pod względem formalnoprawnym to się rządowi RP i premierowi Morawieckiemu udało. Pytanie, czy to obcesowe traktowanie Londynu przez Unię przed i po brexicie nie odbije się na największej mniejszości narodowej w Zjednoczonym Królestwie, czyli Polakach, w postaci jeszcze większej atmosfery niechęci, która oczywiście dotyczy wszelkich imigrantów z krajów UE, bo taki niestety może być uboczny skutek rozwodzenia się tego państwa z Unią.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane