Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko,
05.08.2019 08:23

Najważniejsi są ludzie

Pikniki rodzinne z udziałem Jarosława Kaczyńskiego to jeden z najlepszych pomysłów tej kampanii wyborczej. Odbywają się w małych, często pomijanych miejscowościach, w których wciąż żyją miliony Polaków.

To są wioski, do których wielka polityka nigdy nie dociera, a jeśli już – to pod postacią najtrudniejszych albo najgroźniejszych zjawisk trzech dekad III RP, takich jak terapia szokowa lub zwijanie państwa. Gdybyśmy mieli w Polsce lewicę na miarę przedwojennego PPS i części ówczesnego ruchu ludowego, to właśnie takie miejscowości i obszary naszego kraju byłyby ich naturalnym środowiskiem.

Ale nie mamy – zatem PiS ze swoją socjalkonserwatywną, prorodzinną i patriotyczną tożsamością zagospodarowuje te tereny. Ku lekkiemu zgorszeniu części prawicowych, ultraliberalnych publicystów. Ale los Polski, właśnie Polski B, jest znacznie ważniejszy od ich samopoczucia.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej