Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Leszek Galarowicz,
26.06.2021 07:30

Na otarcie łez

Polacy po ambitnym występie ze Szwedami i porażce 2:3 pożegnali się z Euro 2020. Plan minimum – wyjście z fazy grupowej rozgrywek – niestety nie został zrealizowany. Biało-Czerwoni w ostatnim meczu walczyli, cisnęli Szwedów, szarpali, odrabiali straty, na 10 minut przed końcem meczu wlali nadzieję w kibicowskie serca. Niestety szwedzcy piłkarze punktowali nas niczym wytrawny bokser, a w doliczonym czasie wykorzystali nasz błąd i wyprowadzili nokautujący cios. Co zdecydowało o wyniku poniżej oczekiwań?

Niepewna obrona, bardzo nierówna gra, przegrany kluczowy pierwszy mecz, konieczność „gonienia” wyniku w każdym spotkaniu. Po stronie plusów są z kolei bramki Roberta Lewandowskiego, niewątpliwy potencjał ofensywny reprezentacji, zaprezentowanie się młodych zawodników czy umiejętność odwrócenia przez Polaków losu meczu. Czy z tej mąki będzie w przyszłości chleb? Jest na to szansa, ale do tego potrzebny jest dobór odpowiedniej taktyki i koniec eksperymentów. Za rok kolejna wielka piłkarska impreza, do której już sam awans będzie nie lada wyzwaniem.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE