Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,ks. Jarosław Wąsowicz SDB
22.04.2023 12:00

Muzeum Lechii Gdańsk

Dziesięć lat temu, w kwietniu 2013 r., na stadionie PGE Arena Gdańsk uroczyście otwarte zostało Muzeum Lechii Gdańsk. Pomysłodawcą i organizatorem tej placówki był Zbyszek Zalewski, który do dziś pełni funkcję jej kustosza. Włożył mnóstwo czasu i wysiłku w projektowanie koncepcji wystawy i w zdobywanie eksponatów związanych z historią gdańskiego klubu.

Jeździł po ludziach związanych z Lechią, namawiał byłych sportowców i kibiców do przekazywania swoich pamiątek. Konsekwentnie dążył do celu, wytrwale pokonując liczne przeszkody. I udało się. Na stosunkowo niewielkiej powierzchni na dzień dzisiejszy możemy podziwiać w muzeum ok. 2 tys. eksponatów. Udało się, bo Zbyszek wkłada w swoją pracę biało-zielone serce. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kibiców Lechii, niezwykle zasłużonym dla naszego środowiska, związanym z klubem na dobre i na złe.
Wśród ważniejszych eksponatów są też m.in.: makiety obu stadionów – przy ulicach Traugutta 29 i Pokoleń Lechii Gdańsk 1, replika Pucharu Polski zdobytego w 1983 r. czy puchary z mistrzostw Polski zdobywane przez juniorów biało-zielonych. Kiedyś Lechia była w czołówce, jeśli chodzi o szkolenie młodzieży. Oprócz pucharów, wyróżnień i medali w muzeum umieszczono monitory, na których wyświetlane są najbardziej pamiętne pojedynki Lechii. Do obejrzenia są także makiety stadionów, na których mogliśmy zobaczyć piłkarskie zmagania biało-zielonych. Można też zapoznać się z profilami najbardziej zasłużonych dla klubu osób, zawodników i kibiców oraz z całą historią Lechii. Zgromadzone eksponaty dotyczą nie tylko drużyny piłkarskiej, ale związane są także z innymi dyscyplinami – kolarstwem, podnoszeniem ciężarów, rugby, lekką atletyką czy tenisem – w których zawodnicy występowali na przestrzeni lat w barwach Lechii.
Zbyszkowi wypada pogratulować i podziękować za to, co robił i robi dla naszego środowiska. Trzeba się wspólnie cieszyć jego sukcesem, w czasie kiedy kibicom biało-zielonych nie jest wcale radośnie, kiedy muszą oglądać żenadę, jaką w tym sezonie zafundowali nam działacze i piłkarze. Widmo spadku ukochanej drużyny, którą przed laty kibice odbudowali od zera, krocząc od VI ligi do ekstraklasy, jest na dzień dzisiejszy prawie pewne.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE