Natychmiast odezwał się zasłużony członek byłego ZSL Marek Sawicki, który nie pozostawił złudzeń, co myśli o zachowaniu prezesa Kaczyńskiego. Tymczasem po jego skandalicznych wywodach głos zabrał wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, który ujawnił, że to większość przedstawicieli PiS w Prezydium Sejmu zdecydowała o włączeniu do porządku dziennego wystąpienia Grzegorza Schetyny, gdyż inni posłowie obawiali się kolejnego kompromitującego Sejm przemówienia szefa PO. Wicemarszałek Tyszka przypomniał, że to właśnie Grzegorz Schetyna, będąc marszałkiem Sejmu w 2010 r., tuż po tragedii smoleńskiej, zablokował wystąpienie w Sejmie Jarosława Kaczyńskiego.