Bo przecież nie w wulgarności clou jej głośnych słów: „J…ć przychylne media”. Do ośmiogwiazdkowej retoryki towarzystwo zgromadzone pod sztandarami Donalda Tuska zdążyło nas przyzwyczaić. Słowa Marty Cienkowskiej pokazują, że politycy podrzędnych koalicyjnych partii doskonale wiedzą, iż mainstreamowe media śpiewają tak, jak oczekuje tego pan premier.
To odbija się choćby na wizerunku Polski 2050. I to nawet zabawne, choć w powyższym kontekście zrozumiałe, że dopiero po 13 grudnia 2023 r. doczekaliśmy się ministerstwa j...nia wolnych mediów. Tak trzymać, pani minister!