Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Joanna Lichocka,
12.09.2022 09:15

Metoda w szaleństwie

„Wyborcza” opublikowała wywiad z Piotrem Pytlem, byłym szefem SKW za rządów PO-PSL, którym zawdzięcza stopień generała. Kadry PO reprezentują niski poziom intelektualny, ale tu warto zastanowić się też nad równowagą psychiczną. „Służby, w których byłem, to swego rodzaju zaraza i sporo tam kanalii” – ocenia swe środowisko.

Grozi – także PO, gdyby o nim zapomniała – że „nieujawnionych nagrań jest dużo”. Wyznaje – „czułem się tchórzem, to chciałem sobie udowodnić, że tchórzem nie jestem” i że ojciec poniżał go. Klnie, ale i dzieli się metaforami: „Jeśli zobaczymy trąbę słonia wystającą z dżungli, to myślimy, że to wąż – a tam jest jeszcze schowana gigantyczna dupa, korpus i uszy”. Zwierza się: „Czasem chcę sam siebie zagryźć jak wściekły pies, bo nie mogę zagryźć tych, których chciałbym”. Sugeruje, że jego słynne fotki na krążowniku „Aurora” z oficerami rosyjskich służb to tajna operacja. „Działałem we wrogim środowisku. Nie mogę powiedzieć, gdzie to było i kiedy”. Na koniec daje komunikat: „Agent, który działa w przestrzeni publicznej, musi teraz wspomagać narrację rosyjską”. Pytel oskarża PiS o działanie na rzecz Rosji, czyni to nieudolnie ze względu na stan umysłu, ale wykonuje zadanie.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE