Ale rzecz jest do nadrobienia – w Pleszewie mają konkurs „Najpiękniejsze zdjęcie zakochanej pary” i tam przyznanie wspólnej nagrody dla Merkel i Putina jest naturalne. Merkel, którą wielu w Niemczech ciągać chce po komisjach śledczych za tę właśnie współpracę, ma dzięki UNESCO poprawić swój wizerunek. A w Polsce powinno to ostatecznie otworzyć oczy tym, w których były resztki wiary, że nagrody niemieckich fundacji za krzewienie demokracji i tolerancji oraz wygłaszane przy tej okazji mowy cokolwiek znaczą. Otóż Tusk jest w tym samym stopniu wzorowym demokratą, co Merkel bojowniczką o pokój, a Polska łamie praworządność i nie należą jej się środki z KPO. Nie ma niemieckiej hiperdemokracji, jest tylko cyniczne realizowanie niekorzystnych dla sąsiadów interesów za pomocą wpływów w instytucjach o szlachetnie brzmiących nazwach.