Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard  Czarnecki
25.01.2023 14:50

Losy wojny w rękach Zachodu

Powiedzenie, że w tych tygodniach ważą się losy wojny na Ukrainie, nie jest ani histerią, ani przesadą. Ukraina – jak może nigdy dotąd – potrzebuje ciężkiego sprzętu: czołgów, samolotów oraz artylerii dalekiego zasięgu, która odrzuciłaby przeciwnika i spowodowała straty na jego zapleczu.

Tak, Rosja ponosi olbrzymie straty, ale Ukraina także krwawi. Nie dość, że straty te obecnie w sporej części się wyrównały, to jeszcze strona rosyjska traci na tej wojnie głównie więźniów i rekrutów, ukraińska zaś często bardzo doświadczonych żołnierzy, szkolonych na Zachodzie, z jednostek powietrzno-desantowych, którzy rzucani są na linię frontu, aby za wszelką cenę powstrzymać ofensywę Rosjan. Ta wojna toczy się też w określonej sytuacji ekonomicznej.

Gospodarka ukraińska w porównaniu z okresem przedwojennym straciła aż 2/5 swojego PKB! Początkowe szacunki mówiły, że Rosja straci 10−15 proc. PKB, tymczasem według ostatnich analiz te straty są aż 4−5 razy mniejsze (3,5 proc.). Moskwa dość umiejętnie dywersyfikuje swój handel zagraniczny: tylko w ciągu pierwszego półrocza wojny zwiększając do pół miliarda dolarów handel z Chinami oraz 2,5 razy obroty handlowe z RPA. Czas na decydującą pomoc dla Kijowa!

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE