Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Wołodźko,
10.04.2019 11:55

Lizusostwo nie zastąpi debaty o UE

Śpiewka o polexicie na stałe weszła do repertuaru opozycji. Jest cyniczna, ale służy liderom Koalicji Europejskiej do pozycjonowania się jako siła proeuropejska. Niestety, paraliżuje debatę o kondycji Unii Europejskiej i korzeniach eurosceptycyzmu.

W debacie o Unii nigdy nie należy zapominać o czynniku rosyjskim. Kremlowi bardzo zależy na dezintegracji europejskiej – tak było w XIX i XX w., tak jest dziś. Ale to nie zmienia faktu, że dzisiejsza Unia Europejska potrzebuje porządnej debaty o swojej strukturze, celach i kondycji lewicowo-liberalnych elit, które nią trzęsą. Unijny hurraoptymizm Koalicji Europejskiej, jej lizusostwo wobec wysokich unijnych urzędników, niczego nie załatwiają. PiS musi czytelnie wyjaśniać, że nie chodzi o żaden polexit, tylko Unię lepszą dla krajów tzw. drugiej prędkości.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane