Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
12.09.2017 16:20

Licencja na spożywanie… piwa

To nie lobbyści zbrojeniowi czy farmaceutyczni, ale ci, którzy reprezentują browary, od lat popisują się wielką skutecznością.

Dzięki temu branża ta jest wielce uprzywilejowana, a jej funkcjonowanie reguluje ustawa z 1982 r. (potem znowelizowana). Dochodzi więc do tak absurdalnych sytuacji, że np. butelka cydru (4 proc. alkoholu) musi być opieczętowana banderolą, a butelka dwukrotnie mocniejszego piwa już nie podlega takiemu obowiązkowi. Nie mówiąc już o tym, że zdarzają się sytuacje, gdy mocniejsze piwo jest opodatkowane niżej niż słabsze. A na tym wszystkim zarabiają zagraniczne koncerny, które w większości kontrolują rynek piwny w Polsce (ponad 80 proc.). Przepisy te wymagają więc jak najszybszych zmian.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane