Po pierwsze narodowcom, a w szczególności Ruchowi Narodowemu. Bez względu na to, jakie mieliby oni intencje, fetowanie Hitlera długo będzie się za nimi ciągnęło. I nie chodzi tu tylko o antynarodową propagandę TVN24 czy „Gazety Wyborczej”, ale i realne zauroczenie twórcą III Rzeszy przez parę (choć oczywiście nie wszystkie, jak usiłują wmówić nam Czerska i Wiertnicza) nurtów tego środowiska. Po drugie rządzącej Śląskiem koalicji PO-RAŚ. Fetowanie niemieckiego nazizmu na Śląsku volens nolens oznacza sentyment za czasami, gdy ten Śląsk był niemiecki. A wśród dzisiejszych samorządowych koalicjantów takich sentymentów nie brakuje.