Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jerzy Lubach
11.07.2023 11:00

Księstwo cwaniaków

To „Czerwone Księstwo Warszawskie” z lat 60.–70. XX w., artystyczna „warszawka”, gdzie za komuny słynni aktorzy i reżyserzy żyli w ścisłej symbiozie z władzą, pozdrawiając 1 maja ukochanych przywódców i korzystając z przywilejów.

Z legitymacją PZPR Munk, Wajda, Kutz umiejętnie odgrywali uciśnionych opozycjonistów, co opisał w swej książce Andrzej Żuławski, znający układ od podszewki, bo sam był jego beneficjentem. Później ci sami ludzie firmowali wygodną dla nowej władzy z Unii Wolności i PO „dydaktykę wstydu”, jak Wajda po śmierci elit w zamachu smoleńskim każący nam zapalać znicze na grobach sowieckich najeźdźców. Pieszczono ich i po „dobrej zmianie”, na którą pluli jak Janda czy nienawistnik Seweryn, grający Prymasa Tysiąclecia i Josepha Conrada. I zdaje się nadal dyrektor Teatru Polskiego. Tymczasem bez śladu w naszych mediach minęła 7 lipca rocznica utworzenia prawdziwego Księstwa Warszawskiego, z prawdziwymi bohaterami jak Książę Józef, któremu „Bóg powierzył honor Polaków”. Czemu tak łatwo dajemy sobie ów honor odbierać przez łajdaków?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej