W tym miesiącu odnotowano spadek o 3 proc. w ciągu roku liczby wiernych uczestniczących w coniedzielnej mszy św. Spada też liczba powołań kapłańskich. Za to wysokie są dane dotyczące rozwodów, w dużych miastach trwale rozpada się nawet 44 proc. małżeństw. Możemy się pocieszać, że rodzi się więcej dzieci albo że wciąż Polska jest najbardziej katolickim krajem w Europie. Niemniej jest obawa, że Polskę dotknie ten sam syndrom, co Irlandię lub Maltę. W czasie zaledwie jednej „generacji dobrobytu” opustoszały tamtejsze kościoły. W Irlandii doszły do tego skandale pedofilskie wśród księży i katastrofa gotowa. Polski Kościół i wszyscy wierzący stają zatem przed zupełnie nowymi, nieznanymi dotąd i być może największymi wyzwaniami: jak ustrzec się laicyzacji, gdy społeczeństwo staje się coraz zamożniejsze.