Tymczasem twierdzę, że wszystkie umowy powinny być jawne. Bez względu na to, czy dotyczą ogromnych dostaw ropy, czy zakupu papieru do drukarek. Dotychczas sformułowanie „to tajemnica handlowa” było pretekstem do ukrywania wątpliwych i kontrowersyjnych umów. Oby jak najszybciej to się zmieniło. Choć można rozważyć pomysł, aby przy umowach istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa decyzję o nieujawnianiu ostatecznie podejmował szef służby – ABW lub CBA. Wtedy takie kontrakty można byłoby objąć klauzulą niejawności.
Koniec tajemnicy handlowej
Ustawa o transparentności życia publicznego jest niezbędna. Może jednak rodzić wątpliwość, czy na pewno wszystkie umowy zawierane przez strategiczne państwowe przedsiębiorstwa powinny być jawne. To jedno z fundamentalnych pytań dotyczących planowanych zmian i zarazem wygodny oręż dla przeciwników tak szerokiej przejrzystości funkcjonowania państwa.