To do Niemiec trafiały spore kwoty pieniędzy pochodzących od oszukanych klientów Amber Gold. Ślad niemiecki jest tym bardziej intrygujący, że to właśnie tam zarejestrowało swoje spółki wiele osób powiązanych ze służbami specjalnymi i półświatkiem, szczególnie tym trójmiejskim, jak też trzęsącym Mazurami i Podlasiem. Zresztą na przełomie lat 80. i 90. trójmiejscy gangsterzy zarabiali krocie nie tylko na kradzionych w Niemczech samochodach. Ruch na szlaku wątpliwych, często przestępczych interesów na linii Berlin–Gdańsk był bardzo ożywiony. Być może to wszystko to przypadek, ale nasze organa ścigania powinny sprawdzić, czy na pewno.
Kluczowy wątek niemiecki
Kluczem do zagadki Amber Gold wydaje się wątek niemiecki. To za Odrą może się znajdować odpowiedź na pytanie, kto faktycznie stał za Marcinem i Katarzyną P., założycielami największej w Polsce piramidy finansowej.