Nie tylko zataił swój pobyt we Włoszech, lecz także po przylocie normalnie wrócił do pracy. W ten sposób na ryzyko zakażenia wirusem naraził prawie 80 osób, które muszą być teraz poddane kwarantannie. Większość z nich to personel medyczny, który w sytuacji pandemii jest na wagę złota. Takich sytuacji – jak na Banacha – jest w całej Polsce niestety więcej. Mimo że są to jednostkowe przypadki, działania wobec takich osób powinny być szybkie i bezwzględne. Nie można tolerować tak bezmyślnych zachowań i lekceważenia podstawowych zaleceń. W ten sposób naraża się na utratę zdrowia bądź życia inne osoby.
Karać za bezmyślność
Zarażony koronawirusem pracownik szpitala klinicznego przy ul. Banacha w Warszawie, który na blisko dobę sparaliżował pracę tej kluczowej placówki medycznej, powinien zostać surowo ukarany przez organy ścigania.