Prokuratura zarzuca im udział w działalności gangu przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb. Okazuje się, że panowie K. mieli uwiarygadniać związki jego członków z ABW i SKW podczas spotkań w ich kancelarii. Jednak organy ścigania nie monitorują, czy na pewno obydwaj prawnicy nadal nie prowadzą działalności. Otwarte pozostaje też pytanie, czy pozostali prawnicy z kancelarii mogli wiedzieć o działaniach Andrzeja K. i Piotra K. To istotna kwestia. Tym bardziej, że jedna z prawniczek kancelarii Kalwas i Wspólnicy zasiada obecnie w radzie nadzorczej ważnej spółki z grupy PKP.