Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jerzy Lubach
19.12.2022 11:00

Jak wygrywać na zielonej energii

Pokazuje to Azerbejdżan, podpisując z kolejnymi pozbawionymi nagle rosyjskiego gazu członkami EU umowy o dostawach tego samego gazu z Morza Kaspijskiego, tyle że pod modnym hasełkiem.

17 grudnia w Bukareszcie podpisano kolejną umowę o dostawach tego gazu do Rumunii i… Węgier, co stało się możliwe dzięki otwartemu parę tygodni temu konektorowi z rurociągu w Grecji do Bułgarii. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew sprytnie wciągnął w całą imprezę szefową Komisji Europejskiej, która swym podpisem potwierdziła „zieloność” azerskiego gazu. W 2021 r. Azerbejdżan eksportował go do Unii Europejskiej 8,2 mld m sześc., w roku bieżącym 11,3, w przyszłym już 11,6 mld. Na osłodę podano, że do roku 2027 Azerbejdżan będzie też Unii dostarczał 180 (!) gigawatów z energii słonecznej i wiatrowej. Kto chce, niech wierzy. A tymczasem do azerbejdżańskiego kurka dołączą się wkrótce – Rumunia już od 1 stycznia 2023 r. – kolejne kraje dotychczas uzależnione gazowo od Rosji… Tak się robi interes na skutkach klimatycznego szaleństwa UE.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE