Rosjanka z Łotwy nazywa się Tatiana Żdanoka, a Rosjanka z Estonii Jana Toom. Jakby tego było mało, rękę na Polskę podniosły również osoby, które niedawno opuściły więzienie w związku z „katargate”, czyli Eva K.[aili] – socjalistka, Grecja, i Marc T.[arabella] – socjalista, Belgia. Cóż, nienawiść – na przykład do Polski – łączy ludzi (albo… ludziska). Czeski pisarz Karel Capek twierdził: „Walkę stworzyła przyroda, nienawiść wynalazł człowiek”. Pewnie miał rację, choć jeszcze bardziej w sedno trafił jego angielski kolega po fachu George Bernard Shaw: „Nienawiść to zemsta tchórza za obudzone w nim przerażenie”. Swoją drogą, świadomość, że nienawidzą ciebie czy mnie zwykli tchórze, jest nawet zabawna. Patrząc na to, co dzieje się w ojczyźnie, ale czyniąc to z perspektywy Strasburga czy Brukseli i widząc tę nienawiść, hejt, obelgi, które spotykają najuczciwszych polityków w Polsce, jak pewnego przywódcę narodowego – mieszkańca Żoliborza, muszę przyznać rację Aleksandrowi hr. Fredro, który krytykował współczesne mu czasy: „Dawniej pies szczekał na złodzieja – dziś złodziej szczeka na poczciwego człowieka”. Słowa polskiego komediopisarza z XIX wieku pasują do groteski, którą można obserwować w jego i naszej ojczyźnie w wieku XXI. Jak mamy odpowiedzieć na falę nienawiści, która atakuje nas w mediach społecznościowych, elektronicznych i tradycyjnych? Pewnie trzeba dawać odpór, nie ma wyjścia, choć dźwięczą mi w głowie słowa cytowanego tu już Anglika – stoika G.B. Shawa:
„Milczenie jest najlepszym wyrazem pogardy”.