Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
08.01.2019 11:00

Hejtem w Andruszkiewicza

Nie minął tydzień, odkąd Adam Andruszkiewicz objął obowiązki sekretarza stanu w Ministerstwie Cyfryzacji, a liczbą artykułów poświęconych jego nominacji można by obdzielić dziesiątki polityków. Opozycja się miota i bezpardonowo atakuje młodego posła, zarzucając mu brak odpowiedniego wykształcenia. Robi to w tak chamski sposób, że zapewne skończy się to paroma procesami o zniesławienie.

Warto przypomnieć, że kiedy oni rządzili ministrami cyfryzacji, byli tacy geniusze jak Rafał Trzaskowski, Michał Boni czy Andrzej Halicki. Zwłaszcza ten ostatni w jednym z programów publicystycznych zaatakował Andruszkiewicza za brak odpowiedniego wykształcenia. Zapomniał, że kiedy sam był ponad rok ministrem administracji i cyfryzacji, nikt nie podnosił faktu, że być może jest znakomitym fachowcem, ale w zakresie ekonomiki transportu lotniczego. To, czym się zajmuje opozycja, średnio mnie obchodzi, ale oświadczenie Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC) w Europie Środkowej, że są zaniepokojeni powołaniem Andruszkiewicza na sekretarza stanu, powinno zmobilizować środowiska polonijne, które też powinny się przyjrzeć nominacjom premiera Izraela Beniamina Netanjahu.
 

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej