Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
02.10.2019 07:39

Granice obrony koniecznej

Sprawa Tomasza Greczkowicza, skazanego za nieumyślne spowodowanie śmierci, to niemal książkowy przykład obrony koniecznej. Do zdarzenia doszło w 2015 r. Greczkowicz wyszedł z jednego z bytomskich lokali, po czym był zaczepiany i wyzywany przez pijanego mężczyznę.

W pewnym momencie, opluty przez napastnika, odepchnął go. Ten stracił równowagę i niefortunnie uderzył głową w kosz na śmieci. Zmarł następnego dnia w szpitalu, który – jak się okazało – mógł się dopuścić zaniedbań w jego hospitalizacji. Stowarzyszenie Ordo Iuris nie ma wątpliwości, że Greczkowicz nigdy nie powinien zostać skazany, ponieważ działał w granicach obrony koniecznej. Stowarzyszenie jest też przekonane, że wniosek o jego ułaskawienie skierowany do prezydenta Andrzeja Dudy jest w pełni uzasadniony. Nie wiadomo jednak, kiedy i jaką decyzję podejmie prezydent w tej sprawie.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej