Wzrosła też pozycja – mimo że tam przecież zaczęła się pandemia – Chin, które wystąpiły ostatnio jako akuszer sensacyjnego porozumienia między Iranem a Arabią Saudyjską, a więc skłóconymi przez dekady dwoma potężnymi państwami muzułmańskimi – teraz Pekin występuje z propozycjami pokojowymi dotyczącymi Kijowa i Moskwy. Wzrosła też rola Turcji, nie tylko jako „ojca chrzestnego” morskiego korytarza dla zboża z Ukrainy. Przy zachowaniu wszelkich proporcji znacząco zwiększyło się również znaczenie Polski jako partnera USA nr 1 w Unii Europejskiej (ale też znaczenie całego naszego regionu). A Rosja? Wyraźnie osłabła w skali globu – ale na niektórych kontynentach paradoksalnie powiększyła swoje wpływy: tak jest w Afryce i Arktyce. Sytuacja wszak jest dynamiczna – nic nie jest żadnemu państwu dane raz na zawsze.