Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
18.09.2018 10:48

Francja przyznaje się do win

Kilka dni temu we francuskiej polityce historycznej nastąpiła radykalna zmiana. Prezydent Emmanuel Macron przyznał, że w Algierii w latach 1954 –1962 doszło do zbrodni wojennych popełnionych przez francuskie wojska, służby specjalne i podlegle im formacje.

Prezydent zadeklarował, że nadszedł czas, by Francja zmierzyła się ze swoją historią, czas, by wyznano prawdę o tym, co działo się w Algierii, kiedy domagała się przyznania swobód obywatelskich. Macron zapowiedział, że zostaną udostępnione archiwa dotyczące wojny w tym kraju. Przyznał, że w okresie 1954–1962 aresztowania, tortury i zabójstwa zwolenników niepodległości Algierii miały charakter zorganizowany, a wszystko odbywało się za wiedzą ówczesnych władz. Stwierdził także, że pozwolił na to „system, którego rozwój umożliwiły kolejne rządy”. Przypomniał śmierć młodego matematyka, Maurice’a Audina, który był torturowany i zamęczony na śmierć. W 1995 r. prezydent Jacques Chirac uznał odpowiedzialność Francji za obławę Vel’ d’Hiv, przeprowadzoną w czasie II wojny światowej wspólnie przez Niemców, francuską policję i ok. 3400 francuskich kolaborantów, w wyniku której ponad 13 tys. Żydów wywieziono do Auschwitz-Birkenau.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane