Dzięki temu każdy np. z potencjalnych pracodawców mógłby zweryfikować, czy osoby przedstawiające im się jako eksgromowcy faktycznie miały cokolwiek wspólnego z tą jednostką. W przeciwnym wypadku nadal będzie pełno przebierańców, takich jak chociażby właściciel jednej z budek z kebabem w Warszawie, który kilka lat temu udawał byłego żołnierza GROM. Sprawą zajęli się prawdziwi komandosi i skutecznie wyperswadowali mu podszywanie się pod członka ich jednostki.