Dlatego aby dowiedzieć się, czy w ogóle istnieją jakiekolwiek dokumenty na dany temat lub dotyczące określonej osoby, należy zwrócić się z wnioskiem o wypisy ewidencyjne. To znacznie wydłuża i utrudnia korzystanie z materiałów. Sam wielokrotnie – przygotowując artykuły lub publikacje książkowe – spotkałem się z taką sytuacją. Trudno więc nie zadać sobie pytania: czy to przypadek? Tym bardziej że często są to akta dotyczące osób publicznych, znanych ze swojej działalności politycznej lub biznesowej. Warto byłoby więc, aby IPN naprawił tę lukę i uzupełnił katalog elektroniczny w czytelni o wszystkie sygnatury znajdujące się w archiwum. Przecież to nie takie trudne…
Dziury w wyszukiwarce IPN
Sygnatur wielu materiałów znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej cały czas próżno szukać w elektronicznym katalogu dostępnym w czytelniach.