Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
07.08.2018 14:00

Dziennikarskie złodziejaszki z „Wprost”

Tygodnik „Wprost” w bezczelny sposób przywłaszczył sobie mój tekst z lutego, dodał do niego od siebie kilka słów i opatrując nadtytułem „Tylko u nas”, zrobił z tego okładkę. Chodziło o 13 mln zł, które w latach 2003–2018 zarobiły dzięki kontraktom z PKN Orlen spółki powiązane z Bartłomiejem Sienkiewiczem. Gdy o sprawie napisałem na Twitterze, spotkałem się z kłamliwym i aroganckim komentarzem wydawcy czasopisma Michała Lisieckiego. Żadnych przeprosin, tym bardziej słów ubolewania.

Tymczasem przywłaszczanie sobie cudzych tekstów to zwykłe dziennikarskie złodziejstwo. „Wprost” ukradł stworzony przeze mnie materiał, który był wielokrotnie cytowany potem w innych mediach. Bardzo trudno było to więc przeoczyć. Nad takimi sytuacjami nie można przechodzić do porządku dziennego. Cała ta sytuacja jest dla mnie tym bardziej przykra, że właśnie „Wprost” jako jedyny zdecydował się opublikować zdobyte przeze mnie w połowie 2014 r. taśmy z rozmów najważniejszych wówczas polskich urzędników w warszawskich restauracjach.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane