Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
13.04.2023 11:30

Dziedzictwo rozbiorów

W tym roku mija 230. rocznica II rozbioru Rzeczypospolitej. Właściwie nikt o tym nie wspomina, a szkoda, bo uważam, że za mało się o rozbiorach mówi nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Rozbiory Rzeczypospolitej to była haniebna, krzycząca niesprawiedliwość, której, tak się złożyło, nie zaakceptowali tylko Osmanowie.

Nawet papieże utrzymywali i błogosławili europejski system oparty na przemocy wobec Rzeczypospolitej i jej narodów. To była nie tylko zbrodnia, to był, co gorsza, potworny błąd. Bez rozbiorów Rosja i Prusy nie stałyby się potęgami, a wiadomo, do czego doprowadziły w XX w. (w przypadku Rosji też w XXI). Wolny świat musiał i musi za ich sprawą zmagać się z tyraniami. Gdyby zwyciężyły Konstytucja 3 maja i reforma Rzeczypospolitej, idea wolności opanowałaby nawet Rosję i Prusy. Ale źródeł nieszczęść trzeba szukać jeszcze głębiej. W powstaniu Chmielnickiego i ugodzie perejasławskiej. Kijów zwrócił się ku Moskwie, to zaś było początkiem końca Rzeczpospolitej. Dziś, w 2023 r., wszystko na świecie zmierza do „odwrócenia” skutków tych wydarzeń i powrotu do status quo sprzed ponad 300 lat, oczywiście w nowych warunkach. To będzie długa droga, ale kierunek został wyznaczony.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE