Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
09.01.2018 11:00

Dyplomata bez dyplomacji

Sto lat temu w orędziu do Kongresu USA prezydent Woodrow Wilson przedstawił słynny składający się z 14 punktów plan pokojowy dla świata. W 13. punkcie postulował odrodzenie państwa polskiego. Pierwszy raz w historii losy Polski splotły się z decyzjami USA. Piszę „splotły się”, a nie „zależały”, bo rola USA była wówczas nieco inna niż dziś.

Już sam fakt, że prezydent Wilson wspomniał wówczas o Polsce, stanowił wielki niezaprzeczalny sukces Polaków, a w szczególności jednego – Ignacego Jana Paderewskiego, który był wówczas kimś w rodzaju dzisiejszych Rolling Stonesów. Znał go cały świat. Paderewski, przekonując prezydenta do pochylenia się nad sprawą Polski, odniósł gigantyczny dyplomatyczny sukces. I to w czasach, gdy polska dyplomacja oficjalnie nie istniała. Choć 13. punkt oczywiście niepodległości Polsce nie zapewnił.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane