Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
11.09.2023 08:30

Dramat małych ludów Syberii

Rosyjski niezależny kanał Sota na portalu społecznościowym podał, że siłą wcielani są do rosyjskiej armii i wysyłani na front nawet przedstawiciele mikroskopijnych narodów rosyjskiej Syberii i Dalekiego Wschodu. Według danych, do których dotarli rosyjscy dziennikarze śledczy, np. z Kamczatki powołano 6 proc. zamieszkującej półwysep populacji. A są to populacje nieliczne – od kilkuset do kilku tysięcy osób żyjących w rozproszeniu.

Zabranie z rodziny tubylców mężczyzny to widmo głodu i zamarznięcia. Mężczyźni trudnią się rybołówstwem, stawianiem i naprawianiem domostw. Lokalne władze dały kobietom i dzieciom zmobilizowanych porcje ryb, ale trudno sobie wyobrazić, że to wystarczy. W opinii licznych komentatorów Moskwa poprzez wojnę na Ukrainie wyniszcza nie tylko naszych sąsiadów, lecz także małe i nieco większe (jak Jakuci czy Buriaci) nierosyjskie społeczności Rosji. Możliwe, że te nieliczne odizolowane ludy nigdy nie słyszały o Ukrainie, a co dopiero wojnie na Ukrainie. Nie ma nawet pewności, czy kiedykolwiek słyszały o Władimirze Putinie. I teraz są rzucane na pewną śmierć na drugi koniec świata. Kolejne rosyjskie zbrodnie, które noszą znamiona ludobójstwa.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE