Ale przede wszystkim najważniejszy strateg dwóch zakończonych sukcesem kampanii wyborczych Baracka Obamy, a w latach 2009–2011 już w Białym Domu doradca prezydenta. Ostatnio podzielił się wątpliwościami co do szans Joego Bidena na reelekcję w 2024 r. Oznajmił mianowicie, że to sam Biden musi rozważyć, czy ubieganie się o nominację Partii Demokratycznej i ponowne kandydowanie „jest mądre i leży w JEGO najlepszym interesie, czy w interesie kraju”. Axelrod jest zbyt inteligentny i politycznie doświadczony, by nie dostrzegać sondaży w stanach wahających się, gdzie Donald Trump wysunął się zdecydowanie na prowadzenie. Choć od tego się odżegnuje, zdaje się sugerować, aby Biden wycofał się z wyścigu do Białego Domu. Nazwał wiek Bidena jego „największym ciężarem”, czego nie może zmienić. „Wśród wszystkich nieprzewidywalnych rzeczy jedna jest pewna: strzałka wieku wskazuje tylko w jednym kierunku” – napisał. Na rok przed wyborami prezydenckimi w Ameryce strzałka do Białego Dom wyraźnie wskazuje na Donalda Trumpa.
Doradca Obamy o Bidenie
David Axelrod to nie byle kto w amerykańskiej polityce. Ceniony i szanowany konsultant, analityk, politolog, komentator i felietonista, m.in. CNN i „The Chicago Tribune”.