Trudno uznać je za bezpodstawne, jeśli przyjrzeć się pierwszym decyzjom premiera Pedro, który stanął na czele socjalistycznego rządu. Już na początku swojego urzędowania zażądał od Unii Europejskiej wprowadzenia obowiązkowego systemu kwot uchodźców rozdzielanych między krajami członkowskimi. Ba, szef MSW Fernando Grande-Marlaska wprost stwierdził, że przyjmowanie uchodźców będzie priorytetem nowego rządu. Oczywiście nie przepuszczą Kościołowi katolickiemu i już zapowiadają zrewidowanie umowy z Watykanem, wyrzucenie z konstytucji zapisów o współpracy z Kościołem czy usunięcie religii ze szkół. A to, że podczas zaprzysiężenia Sáncheza na premiera po raz pierwszy w historii Hiszpanii nie złożono ślubowania w obecności krzyża i Biblii, wywołało entuzjazm w niektórych środowiskach.
Te pierwsze zapowiedzi ze strony nowego rządu Hiszpanii dokładnie przypominają plany niektórych partii w Polsce, które jeśli dojdą do władzy, zrobią dokładnie to samo.