Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Robert Tekieli,
20.10.2019 20:18

Demony patriotyzmu

Są zjawiska popkultury, które najlepiej przemilczeć. Powstają bowiem jedynie po to, by szokując i opluwając, stać się źródłem zarobku dla „artysty-buntownika”. Jednak teraz zareklamuję najnowszą płytę przygotowywaną przez Ryszarda Tymańskiego, pseudonim Tymon, choć jej tytułu nie wymienię. Jeden z utworów na tym krążku jest bowiem znakomitym przykładem buntowniczego konformizmu. Pozujący na antysystemowców kawiorowi anarchiści międlą do znudzenia przetarte kalki, zatłuszczone tysiącami paluchów i mające się do rzeczywistości nijak. Tyle że lewicowe, rewolucyjne media przyniosą „fejm” łaknącym sławy i kasy. To jest rzeczywiste i tylko to. Albowiem Ryszard T. niczego nie wymyślił.

Polska patriotyczna, wierząca, była solą w oku nie tylko sowieckich bolszewików. Tradycja jej opluwania wywodzi się z czasów, gdy kremlowscy carowie wynajmowali za kolosalne pieniądze najlepsze pióra oświeceniowych filozofów, by ci opluskwiali kłamliwie będącą na celowniku ówczesnych despotów I Rzeczpospolitą. „Najokropniejszy rząd, o jakimkolwiek historia wzmiankowała. To starożytny rząd feudalny w całej swojej ohydzie” – pisał na początku 1773 roku, bezpośrednio po pierwszym rozbiorze Polski, najbardziej znany w Europie filozof i pisarz epoki oświecenia François-Marie Arouet, czyli Wolter. „Jest [armia rosyjska] pierwszą tego rodzaju, odkąd świat istnieje armią pokoju, która służy jedynie po to, aby wspierać prawa obywateli i zastraszać prześladowców”. Armią pokoju zwała się również później walcząca o światowy pokój Armia Czerwona. Jak widzimy, zero inwencji u bolszewików. Sama caryca Katarzyna II doczekała się następującej „modlitwy” Woltera: „Ciebie, Katarzyno, chwalimy, ciebie, o pani, wyznajemy”. By dopełnić analogii, pokażmy, co oświeceniowy kłamca pisał o polskim klerze: „Odbiera wolność reszcie narodu”. Kler. Coś nam to mówi? 

A co śpiewa Ryszard T.? Mimo całej mojej sympatii do niego jest jednak o wiele mniej obdarowany przez muzy od nienawidzącego polskiego patriotyzmu i wiary francuskiego dandysa. Śpiewa dokładnie to samo, co tamten pisał:

„Islam PiSlam Uber Alles. Witajcie w państwie wyznaniowym. Witajcie w skansenie moherowym. Pobudka, ksenofobio i rasizmie. Witajcie w narodowym socjalizmie”.

Nienawiść do wiary i „demonów patriotyzmu” jest ważnym elementem dwóch kolejnych wcieleń współczesnej rewolucji, najpierw mordującego kapłanów i patriotów bolszewizmu lat 1917–1989, a teraz współczesnego nam aksamitnego totalitaryzmu i tęczowej zarazy. „Atak na rodzinę, naród i wspólnotę wierzących jest częścią nowożytnego Projektu polegającego na próbie wyeliminowania z zachodniej kultury języka Objawienia” – pisałem w 2012 r. I od tego czasu nic się nie zmieniło. Ryszard T. jest tylko kolejnym trybikiem wielkiej maszyny do zabijania, rozkładania, dekonstrukcji. 

Na gruzach zachodniej cywilizacji demiurgowie chaosu chcą powołać do życia cywilizację śmierci. A pożyteczni idioci, bezmyślni i niezdolni, by zatroszczyć się o los swoich dzieci, pomagają im w tym, sepleniąc bzdury w siermiężnych klipach będących żałosnymi kopiami Laibach’owych monumentów wizualnych. Nie czuję satysfakcji. Ale musiałem napisać te słowa.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE