W 1989 r. odbyły się wówczas wybory kontraktowe. Doszło do nich w wyniku porozumień zawartych przy okrągłym stole. Zdecydowane zwycięstwo odniósł w nich Komitet Obywatelski „Solidarność”, co oddawało nastroje zdecydowanej części społeczeństwa. Nie chcieliśmy komunizmu, wasalności od ZSRS, biedy, życia bez perspektyw.
Niestety, w 1989 r. strona solidarnościowa nie potrafiła wykorzystać wielkiego mandatu zaufania społecznego. Nie zdecydowała się na odważne sięgnięcie po władzę. Nadal dogadywała się z komunistami i zgadzała się na ich narrację, czego wyrazem była ekspresowa zmiana ordynacji wyborczej czy też zgoda na kandydatury na czołowe funkcje w państwie bandytów: Jaruzelskiego na prezydenta i Kiszczaka na premiera.
Niepodległościowa opozycja wówczas protestowała, zwłaszcza takie formacje, jak: Solidarność Walcząca, Polska Partia Socjalistyczna – Rewolucja Demokratyczna, Liberalno-Demokratyczna Partia „Niepodległość”, Polska Partia Niepodległościowa czy Federacja Młodzieży Walczącej. Latem i jesienią tegoż roku odbywały się liczne manifestacje przeciwko porozumieniu z komunistami, wyborowi Jaruzelskiego na prezydenta i obecności wojsk sowieckich w Polsce.
Tymczasem w historii III RP pojawił się też kolejny 4 czerwca, w roku 1992, kiedy w nocy odwołany został rząd Jana Olszewskiego. Pierwszy po II wojnie światowej rząd wyłoniony przez Sejm po wolnych wyborach w październiku 1991 r. Jego celem było przyspieszenie reform politycznych i dekomunizacja sfery publicznej. Jednak gabinet Olszewskiego nie cieszył się wsparciem ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. Jednym z przedmiotów sporu z obozem prezydenckim i wspierającymi go stronnictwami parlamentarnymi była kwestia wynegocjowania wycofania wojsk sowieckich z terytorium Polski.
Nowa targowica stanęła na wysokości zadania i obaliła rząd obozu patriotycznego. Premier Jan Olszewski wołał wówczas: „Czyja będzie Polska?”. To pytanie jest wciąż aktualne. Targowica ma się dobrze i 4 czerwca br., to dla niej, jak widać, data przełomowa, z którą totalna opozycja wiąże nadzieje na odzyskanie władzy. Czyja będzie Polska? Wszystko zależy od nas!