Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,ks. Jarosław Wąsowicz SDB
04.06.2023 07:00

Czwarty czerwca

Po pięknym maju, w którym obchodziliśmy tyle wspaniałych patriotycznych uroczystości, przychodzi czerwiec. W kalendarzu III RP wybrzmiewa zwłaszcza czwarty dzień tego miesiąca.

W 1989 r. odbyły się wówczas wybory kontraktowe. Doszło do nich w wyniku porozumień zawartych przy okrągłym stole. Zdecydowane zwycięstwo odniósł w nich Komitet Obywatelski „Solidarność”, co oddawało nastroje zdecydowanej części społeczeństwa. Nie chcieliśmy komunizmu, wasalności od ZSRS, biedy, życia bez perspektyw.

Niestety, w 1989 r. strona solidarnościowa nie potrafiła wykorzystać wielkiego mandatu zaufania społecznego. Nie zdecydowała się na odważne sięgnięcie po władzę. Nadal dogadywała się z komunistami i zgadzała się na ich narrację, czego wyrazem była ekspresowa zmiana ordynacji wyborczej czy też zgoda na kandydatury na czołowe funkcje w państwie bandytów: Jaruzelskiego na prezydenta i Kiszczaka na premiera.

Niepodległościowa opozycja wówczas protestowała, zwłaszcza takie formacje, jak: Solidarność Walcząca, Polska Partia Socjalistyczna – Rewolucja Demokratyczna, Liberalno-Demokratyczna Partia „Niepodległość”, Polska Partia Niepodległościowa czy Federacja Młodzieży Walczącej. Latem i jesienią tegoż roku odbywały się liczne manifestacje przeciwko porozumieniu z komunistami, wyborowi Jaruzelskiego na prezydenta i obecności wojsk sowieckich w Polsce.

Tymczasem w historii III RP pojawił się też kolejny 4 czerwca, w roku 1992, kiedy w nocy odwołany został rząd Jana Olszewskiego. Pierwszy po II wojnie światowej rząd wyłoniony przez Sejm po wolnych wyborach w październiku 1991 r. Jego celem było przyspieszenie reform politycznych i dekomunizacja sfery publicznej. Jednak gabinet Olszewskiego nie cieszył się wsparciem ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. Jednym z przedmiotów sporu z obozem prezydenckim i wspierającymi go stronnictwami parlamentarnymi była kwestia wynegocjowania wycofania wojsk sowieckich z terytorium Polski.

Nowa targowica stanęła na wysokości zadania i obaliła rząd obozu patriotycznego. Premier Jan Olszewski wołał wówczas: „Czyja będzie Polska?”. To pytanie jest wciąż aktualne. Targowica ma się dobrze i 4 czerwca br., to dla niej, jak widać, data przełomowa, z którą totalna opozycja wiąże nadzieje na odzyskanie władzy. Czyja będzie Polska? Wszystko zależy od nas!

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE