Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
24.02.2018 07:17

Czego się obawia Trzaskowski?

Rafał Trzaskowski powinien się szczegółowo wytłumaczyć z zarzutów stawianych przez jednego ze „złotych chłopców PO”. Michał Dzięba oskarżył na Facebooku kandydata PO na prezydenta Warszawy o branie kokainy i przyjęcie 150 tys. zł na kampanię wyborczą do PE w 2009 r. od lobbysty pracującego dla ukraińskiego oligarchy.

To poważne zarzuty. Tymczasem Trzaskowski chce przemilczeć sprawę, sugerując niepoczytalność Dzięby. Problem w tym, że znają się doskonale. Rok pracowali w Brukseli w jednym pokoju. Dzięba był też bardzo wpływową osobą w PO, szczególnie w pierwszym rządzie PO-PSL. Należał do bliskich współpracowników Donalda Tuska i zasiadał w gabinecie politycznym ówczesnego ministra skarbu Aleksandra Grada. Wiedzę o kulisach działalności PO ma ogromną. Panie Trzaskowski, chowanie głowy w piasek nie pomoże.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej