Celowo nie napisałem nic o „obu stronach konfliktu politycznego”, bo atak na Pawła Adamowicza nie był aktem zemsty politycznej wbrew temu, co piszą niektóre media.
Natomiast atmosferze, która sprzyja takim bezprzykładnym aktom bezsensownej agresji, jesteśmy winni wszyscy. I teraz wszyscy powinniśmy się nad tym, co się stało, poważnie zastanowić. I wyciągnąć wnioski. Im szybciej, tym lepiej. Zacznijmy np. od rozmów na portalach internetowych. Rozmów pozbawionych obustronnych wyzwisk. Rozmów, w których naprawdę waży się słowa.