W tym samym czasie Ukraińcy trafiają w rosyjskie składy amunicji, zgrupowania wojsk, systemy artyleryjskie, najprawdopodobniej też most Krymski, od którego zależne są rosyjskie wojska na południu Ukrainy. Wycofanie się Rosji z umowy zbożowej to szantaż nawet nie wobec Ukrainy, bo Ukraina nie ulega żadnym szantażom, lecz wobec reszty świata. Krajom Południa znowu może w oczy zajrzeć widmo głodu, inne boją się obniżenia poziomu życia społeczeństw z powodu możliwych kolejnych wzrostów cen żywności. Jednakże umowę zbożową gwarantuje przede wszystkim Turcja i osobiście prezydent Erdoğan dbający o swoje wpływy i popularność na całym Bliskim Wschodzie. Znajdzie sposób, żeby docisnąć Rosję, nawet niekoniecznie używając wojska. Tym bardziej że jak się okazało, przeciwko wyjściu Rosji z umowy zbożowej zaprotestowały Chiny, które także importują ogromne ilości ukraińskiego zboża.
Autor jest dziennikarzem TV Biełsat