Jako że Atmoun jest dyplomatą akredytowanym w Polsce, trudno nie podejrzewać, że wątpliwe działania mógł również prowadzić nad Wisłą. To, że był bardzo aktywny i zabiegał o zacieśnienie relacji z Senatem RP, kierowanym przez Tomasza Grodzkiego, ujawniam w najnowszej „Gazecie Polskiej”. Czy pod przykrywką działań dyplomatycznych prowadził tam także działalność wywiadowczą bądź korumpował polskich urzędników? To pytanie dla ABW i prokuratury. Tak czy inaczej cała afera powinna oznaczać koniec kariery Atmouna w dyplomacji i uznanie go solidarnie przez kraje UE za persona non grata.