To właśnie J. ułatwiał kontakty ze światem zewnętrznym oskarżonemu o korupcję senatorowi Stanisławowi Gawłowskiemu, co pozwoliło mu wymieniać grypsy z prawnikami i osobami związanymi z PO. Zdaniem śledczych utrudniało to śledztwo. Przy okazji wyszło na jaw, że J. w zamian za przekazywanie poza procedurami różnych przedmiotów jednemu z osadzonych przyjął warte 54 zł kupony uprawniające do darmowych posiłków w McDonald’s. To patologia, która powinna wyeliminować go dożywotnio z zajmowania jakichkolwiek urzędniczych posad.