Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
12.03.2021 15:00

Bruksela i efekt motyla

Na czym polega efekt motyla? Na tym, że ktoś zje mięso z chorego nietoperza w Chinach, a koronawirus dotrze do krajów odległych o tysiące kilometrów od Wuhanu? A może na tym, że przedstawiciele mniejszości seksualnych atakowani maczetami i nożami przez radykalnych muzułmanów w krajach Europy Zachodniej (były też przypadki śmiertelne) obserwują ze zdumieniem, że w Parlamencie Europejskim odbywa się debata nie o ich realnych prześladowaniach, lecz wirtualnych w Polsce?

W tymże PE miała też miejsce dyskusja o „próbach uciszania mediów w Polsce, na Węgrzech i w Słowenii”. Nie mówiono o Niemczech i ustawowo wprowadzonych tam niedawno daleko idących ograniczeniach dotyczących internetu, tylko o krajach, które pokazały, że mają własne zdanie i potrafią walczyć o własne interesy. Szkoda, że europarlament nie zdobył się na taką debatę, gdy za czasów rządów PO-PSL służby wdarły się do redakcji tygodnika „Wprost”, gdy o świcie aresztowano właściciela strony internetowej krytykującej prezydenta Komorowskiego, a przez kraj przetaczały się wielotysięczne demonstracje ludzi domagających się przyznania koncesji TV Trwam. Wtedy PE nabrał wody w usta. Teraz – po latach – zabrał głos. To żenada!
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane