Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Katarzyna Gójska,
24.12.2017 14:32

Będzie fala rosyjskich prowokacji

Członkowie zespołu Jerzego Millera kompletują tylko to, co pasuje do tezy, resztę albo "twórczo korygują", albo brutalnie zakłamują.

Ujawniony fragment oryginalnego zapisu audio jednego z posiedzeń zespołu Jerzego Millera naprawdę szokuje. Wiem, iż w sprawie tzw. państwowego badania przyczyn tragedii smoleńskiej opinia publiczna nieraz otrzymywała informacje, które normalnego człowieka mogły wbić w fotel. Jednak upublicznione nagranie robi porażające wrażenie. Na własne uszy słyszymy, jak reprezentujący państwo polskie członkowie komisji kłamią, fałszują materiał dowodowy, który sami zamówili, i nie mają z tym najmniejszego problemu. Nie słychać głosów ujawniających strach czy zażenowanie. W końcu dokonują niezwykle poważnej manipulacji, powinni się choćby czuć niepewnie. Jest dokładnie odwrotnie – nie mają wątpliwości, że muszą zakłamać ekspertyzę firmy SmallGIS. Doskonale wiedzą, w jakim kierunku ma iść fałszerstwo – co oznacza, że z góry znają werdykt swoich prac.

Kompletują tylko to, co pasuje do tezy, resztę albo „twórczo korygują”, tak jest w przypadku wyniku prac wymienionej wyżej firmy, albo brutalnie zakłamują. Proszę zwrócić uwagę, iż na upublicznionym fragmencie w obliczu zapowiedzi manipulacji nikt nie protestuje. Panowie spokojnie przeżuwają jedzenie i między kolejnymi kęsami wykrzykują podpowiedzi, jak fałszować, albo wyrażają aprobatę wobec dokonania go.

Kluczowe wydają się uwagi, że ma nie być słowa „wybuch”. To oznacza bowiem, iż mocodawcy komisji Jerzego Millera musieli wprost poinstruować to gremium, iż zaproponowany w końcowym raporcie opis przyczyn śmierci delegacji RP nie może w najmniejszym stopniu sugerować możliwości eksplozji w rządowym samolocie. Ujawniony fragment nagrania jednego z posiedzeń komisji Millera nie tylko pokazuje, iż to rządowe gremium dokonało fałszerstwa raportu SmallGIS, lecz także przede wszystkim, że pracowali pod określoną – zapewne ponad nimi – tezę. Warto przypomnieć w tym miejscu zapis innego posiedzenia komisji, podczas którego Miller instruował swych podwładnych, że ich praca polega w rzeczy samej na dostosowaniu polskiej wersji raportu do rosyjskiego oryginału sygnowanego przez Anodinę. Teraz możemy usłyszeć, na czym konkretnie polegał ten proces. Nerwowa reakcja Władimira Putina sprzed kilku dni na pytanie-ustawkę dotyczące Smoleńska świadczy o tym, że owa teza była dogadana między rządem Tuska a władzami FR. Idę o zakład, że im bliżej będzie daty ujawnienia raportu podkomisji powołanej przez ministra Antoniego Macierewicza, tym takich nerwowych reakcji rosyjskich bądź polskich, ale inspirowanych przez Kreml, będzie znacznie więcej. Należy mieć tylko nadzieję, że prezydent Andrzej Duda powstrzyma swych współpracowników z Biura (nie)Bezpieczeństwa Narodowego przed podczepianiem się pod nie. 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane