Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
14.03.2019 09:05

Archiwa jak zagrabione dzieła sztuki

Kolejne dokumenty służb specjalnych PRL odkrywane w Instytucie Hoovera obnażają słabość III RP. Okazało się, że służby odpowiedzialne za ochronę kraju przez lata nie potrafiły poradzić sobie z problemem archiwów byłych funkcjonariuszy SB, WSW czy Zarządu II Sztabu Generalnego, nie mówiąc o niektórych dawnych PZPR-owskich aparatczykach, którzy bardzo chętnie sprzedawali je za granicę.

Niewiele zmieniło się po powstaniu IPN. Trudno się dziwić, skoro część dokumentów została sprzedana jeszcze przed jego powstaniem. Dziś, blisko 30 lat po przemianach polityczno-ustrojowych, praktycznie nic już nie można zrobić. Dokumenty ukazujące ciemne strony PRL, mogące być hakami na niektórych decydentów III RP, rozsiane są po całym świecie i stanowią „ozdobę” wielu prywatnych archiwów. Tak jak nasze dzieła sztuki zagrabione podczas II wojny światowej.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej