Jej liderzy zdradzili swój dawny konserwatyzm, błędnie zakładając, że skok w lewo przyniesie im polityczne profity. W kwestiach społeczno-gospodarczych są równie niewyraźni. Bezradni wobec sukcesów PiS, właściwie nie wiedzą, czy licytować się z obecnym rządem w sprawach społecznych, czy może jednak trzymać się starych balcerowiczowskich komunałów. Chętnie mówią o swoich solidarnościowych korzeniach, ale nawet w ich własnych szeregach słychać pomruk niezadowolenia po zawiązaniu sojuszu z postkomuną. Oby tak dalej, Platformo!
Anty-PiS w potrzasku
Dziś jedyną kartą przetargową Platformy Obywatelskiej i przyległości jest wyłącznie to, że są anty-PiS‑em. To wciąż dość, żeby zebrać dwadzieścia kilka procent sondażowego poparcia. I o wiele za mało, żeby zagrozić Prawu i Sprawiedliwości. Poza byciem anty-PiS‑em Platforma jest dziś niczym.