Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Michał Rachoń
14.03.2023 17:12

Ambasador Niemiec i Tusk jednym głosem

Polska postawa w czasie wojny na Ukrainie wywołuje nerwowość wśród członków korpusu dyplomatycznego współpracujących z nami państw i naszych partnerów, którzy na podstawowe sprawy patrzą jednak inaczej. Dał temu wyraz ambasador RFN w Polsce Thomas Bagger.

Na Twitterze skomentował wypowiedź wicepremiera i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, który wypomniał Niemcom wieloletnie finansowanie Federacji Rosyjskiej poprzez tworzenie i utrzymywanie wspólnej infrastruktury gazowej. Bagger spytał, czy szef polskiego MON wie, ile pieniędzy Polska wysłała do Moskwy w ramach swoich kontraktów paliwowych… 

Należy zrozumieć trudną sytuację ambasadora. Musi bronić swojego kraju, a nie jest to łatwe. Fakty w tej sprawie są jaskrawe. Transportowany przez gazociąg Nord Stream w latach 2011–2021 gaz to kilkadziesiąt miliardów metrów sześciennych rocznie. Jego roczna wartość w tym czasie oscylowała wokół 10 mld dolarów na rok. Przez dziesięć lat funkcjonowania tego gazociągu – biorąc pod uwagę, że w pierwszych latach wolumen gazu był mniejszy – można śmiało założyć, że wartość tego interesu wynosiła między 80 a 100 mld dolarów. Czyli dokładnie tyle, ile w ostatnim roku, w czasie tej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, na działania militarne wydała Rosja. 

Można więc śmiało stwierdzić, że same rosyjskie przychody z handlu z Niemcami przez gazociąg Nord Stream 1 są równe kosztom, jakie Rosja musiała ponieść, żeby przeprowadzić wojnę na Ukrainie. 

O ile działanie ambasadora Niemiec są w pewien sposób zrozumiałe, o tyle szokujące są słowa, jakie w tej samej sprawie wypowiadają przedstawiciele polskiej opozycji.

Dokładnie to samo, co Bagger, mówi Tusk. Lider Platformy w czasie swojego spotkania z wyborcami i działaczami w Pabianicach pytał o zakupy rosyjskiej ropy, których dokonywał PKN Orlen. W ślad za nim powtarzali to pozostali przedstawiciele jego partii. Tej samej partii, która – w przeciwieństwie do rządzących obecnie – nie zrobiła przez dwie kadencje literalnie nic, aby szybko uniezależnić się od rosyjskich źródeł energii. 

Co więcej, z dokumentów, które są śladem działalności tego polityka, w sposób jednoznaczny wynika, że jego działania były dokładnie odwrotne. List z czerwca 2008 roku, w którym Tusk zaprasza Putina do Polski, jest tego dowodem. Pisze w nim, że Polska jest zainteresowana stabilnymi dostawami ropy i gazu, i twierdzi, że kontekstem tych relacji są sprawy dotyczące sieci ropociągów i gazociągów łączących Rosję z Europę. 

W ślad za takimi listami płynęły też działania. Kontrakt jamalski, sięgające pięciu lat opóźnienia w oddaniu do użytku gazoportu, którego budowę rozpoczął rząd Prawa i Sprawiedliwości, zanim Tusk doszedł do władzy, rezygnacja z budowy Baltic Pipe, wreszcie otwarcie małego ruchu granicznego z obwodem królewieckim oraz rezygnacja z przekopu Mierzei Wiślanej. Przykładów jest cała masa. 

Dopiero po odsunięciu Donalda Tuska i jego prorosyjskiej i proniemieckiej drużyny od władzy możliwe było odwrócenie skutków tej polityki. Zrobił to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości, ten sam, który odsądzany jest od czci i wiary przez stronnictwo rosyjsko-niemieckie w tej części świata. Przyczyny tego są jasne. Polityka dwójki ze sternikiem Merkel–Tusk, którą ten ostatni nazwał doktryną „rozmów z Rosją taką, jaką ona jest”, zbankrutowała w spektakularny sposób. Dzisiaj zarówno jej autorzy z Niemiec, jak i podwykonawcy z Polski muszą znaleźć sposób, aby obarczyć winą kogoś innego lub w najlepszym wypadku podzielić się odpowiedzialnością. I dlatego zarówno ci, którzy tę politykę przekuwali w tani gaz do napędzania swojej gospodarki, jak i ci, którzy ustępstwa wobec Rosji przehandlowali za osobiste korzyści i stanowiska, szukają winnych. Biją się w piersi cudze, a o własnych zapominają, licząc, że zapomnimy również my wszyscy, którzy przestrzegaliśmy przed ich działalnością przez całe lata.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE