Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin  Herman
21.12.2023 09:00

Alarm w Finlandii

Władimir Putin powiedział, że Finlandia będzie miała problemy z Rosją, bo wstąpiła do NATO. Prawdę mówiąc, już ma, bo od tygodni trwa atak hybrydowy z użyciem nielegalnych migrantów. Rosyjska FSB używa ludzi do ataku hybrydowego na granice Finlandii, analogicznie jak robił to w 2021 r. Alaksandr Łukaszenka przeciwko Polsce, Litwie i Łotwie.

Podobny atak rosyjski trwa na granice Estonii. Nie wiadomo, co będzie dalej, bo to dopiero początek. Putin i jego reżim próbują zrobić z regionu Morza Bałtyckiego gorący punkt i miejsce testowania NATO. Putin podnosi głowę, bo zobaczył, że na Zachodzie słabnie determinacja wobec rosyjskiego zagrożenia, a przecież praktycznie nawet nie pisnął, gdy Finlandia wstępowała do NATO. Pół roku temu Zachód był bardziej stanowczy i zjednoczony wobec Moskwy. Potem zaczęły pojawiać się głosy o „rozmowach pokojowych”. I co? I od razu zagrożone są Finlandia i kraje bałtyckie, czyli członkowie NATO. Ile jeszcze trzeba dowodów na to, że każda uległość wobec Rosji to ogromne zagrożenie? Nigdy dosyć powtarzania, że te wszystkie „gołąbki pokoju” na Zachodzie fundują dalszą eskalację. O tym właśnie przekonują się Finowie.


Autor jest dziennikarzem TV Biełsat

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE