Tymczasem prawda jest prosta. Każde państwo powinno walczyć o siebie. Powinniśmy kształtować opinie ludzi o naszej historii i wszystkim, co jest z nią związane, tutaj nad Wisłą. Wszędzie poza Polską niemal nikomu nie zależy, aby o nas pisać dobrze. Jeśli coś takiego się zdarza w Moskwie, Berlinie, Londynie, Paryżu czy gdziekolwiek indziej, to tylko z przyczyn strategicznych. Po prostu do czegoś jest im taki przekaz potrzebny. A przecież to my sami wiemy najlepiej, jacy jesteśmy. I tylko od naszych władz zależy, jak dobrze będzie nas słychać. Aby nasz głos był skuteczny za granicą, potrzeba naprawdę dużych pieniędzy i mrówczej pracy wielu historyków oraz fachowców od skuteczności przekazu. Ale to się naprawdę opłaca.