UOP wiedział i nie zbadał
Okoliczności wynajmu mieszkania Sowietom przez Sławomira Cytryckiego, późniejszego ministra skarbu i szefa gabinetu prezesa Narodowego Banku Polskiego, chciał zbadać tuż po swoim powstaniu Urz
Ta nowa służba, kierowana przez Andrzeja Milczanowskiego, sprawę jednak zamiotła pod dywan. Dlaczego i kto faktycznie za tym stał, dziś nie sposób ustalić. Nikt nigdy nie rozwikłał więc tej mieszkaniowej zagadki. Tymczasem już w 1992 r. Cytrycki objął stanowisko szefa gabinetu prezesa Banku Handlowego, stając się szarą eminencją tej kluczowej dla polskiej gospodarki instytucji finansowej. Gdyby nie fakt, że dokumenty (umowy najmu mieszkania Cytryckiego) cudem przetrwały do dziś, o sowieckich wpływach do kieszeni ważnego państwowego urzędnika III RP nikt by się nie dowiedział. Duży tekst na ten temat w najnowszym tygodniku „Gazeta Polska”.