Jak bezkarnie opluwać ludzi
Grupa osób związanych m.in. z jednym z biznesmenów z branży hazardowej bezkarnie opluwa innych. Na cel wzięła i mnie.
A może dlatego, że naruszyłem ich interesy, ujawniając aferę taśmową lub badając wątpliwą działalność ich patronów? Nie wiem, ale takie są uroki dziennikarstwa śledczego. Ktoś, komu pokrzyżowałeś interesy, chce cię zniszczyć. Smutne w tym wszystkim jest jednak to, że takie bezkarne opluwanie jest możliwe ze względu na luki w prawie oraz opieszałość organów ścigania. Skuteczne złożenie pozwu też graniczy z cudem, bo albo pozwani zmieniają miejsca meldunku, albo żonglują firmami-wydawcami, jednocześnie podpisując swoje teksty fikcyjnymi nazwiskami.